Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
8 postów 76 komentarzy

neon duch

Marx 8888 - ex-admin

Niezbadana jest naiwność ludzka

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Podziwiam ludzi którzy nadal potrafią pisać o przewagach tej czy innej partii. Nie mam pojęcia czy to dobre chęci czy zwykła naiwność?

 Ok. Obiecuje, że ostatni raz wkładam kij w mrowisko. Ostatnio poczytałem wpisy na portalu i powiem szczerze, że setnie się ubawiłem obserwując zwolenników PiS i PO oraz tzw. orędowników frakcji lewicowej. Wszyscy z zapałem propagują jakąś frakcję tak jakby to miała być sprawa życia i śmierci lub mogło coś zmienić.

Cofnijmy się, więc do przeszłości. Jak to było z naszym komunizmem lub jak ktoś woli z realnym socjalizmem. „Nasi” komuniści wędrowali łapka w łapkę ze swoimi radzieckimi towarzyszami ( podkreślam – nie z rosyjskimi, ale radzieckimi) aż do śmieci Stalina. Nikt nawet nie mruknął, że bezpieka w 40% składała się z żydów a w 20% z obywateli ZSRR. W tych czasach znalezienie Polaka na szczytach resortów siłowych to był cud graniczący z pewnością, że to agent NKWD.  
Wszystko było cacy, ale w 1953 roku Stalinowi się zmarło a ZSRR wycofało dużą część swoich obywateli z Polski. W 1956 roku ostatni wyjechał marszałek Rokosowski. Gdy zabrakło Stalina to zakopano w tych czy innych okolicznościach Bieruta tak przy okazji i trzeba było postawić na nowego wodza. Po autentycznym buncie robotniczym 1957 roku był to sprawa pilna. I tu wyszedł problem, bo okazało się, że w partii są dwie frakcje. Puławianie i Natolińczycy. Puławianie to ci, którzy robili w aparacie bezpieczeństwa a Natolińczycy to ci, którzy za odchylenie narodowe byli represjonowani. Efektem metody złotego środa wybrano Gomółkę, który nie miał własnego zaplecza, więc balansował między frakcjami.
Na koniec Moczar wywalił Alstera z szefostwa bezpieki i natolińczy prawie zdobyli władzę. Puławianie czując widmo klęski nazwali się opozycją. No i byli opozycją, ale wobec natoliczków, bo tak ogólnie to komunizm im w niczym nie przeszkadzał. Ich manifestem był list Kuronia i Modzelewskiego z 1964 roku, który Michnik dzielnie kolportował. Ten sam Michnik, który podróżował z innymi dziećmi puławian na zachód po pomoc od tamtejszej lewicy ( te kontakty bardzo się przydają teraz, bo młodzieńcy z tamtych lat teraz siedzą w PE). Wracając do listu ten, kto go przeczytał szybko się zorientuje, że to był protest nie przeciw idei komunizmu, ale próba zasugerowania jego reformy. Pis z tym. Gomułka zaczął się sypać a ludzie mieli dość jego oszczędności. Na fali niezadowolenia wyszedł rok 1968, spektakl z „Dzidami” i wysyłka żydów do Izraela. Nawiasem pisząc to wtedy właśnie spieprzyła z Polski największa ilość ludzi, którzy dziś powinni siedzieć w więzieniach za zbrodnie komunistyczne.
Będę się streszczał. Gomułka przy pomocy natolinczyków jakoś jeszcze przetrwał 1968 ale w 1970 roku musiał się poddać. Bo gdy on wojował w Warszawie Gierek na Śląsku zrobił sobie udzielne księstwo. W oczach towarzyszy radzieckich był on prawie najwierniejszym z wiernych, ( bo Jaruzelskiego nikt nie przebił) a na dodatek po działalności w francuskiej partii komunistycznej otaczał go miły zapach zachodniej cywilizacji. Gierek rządził do 1980 roku. Przy okazji zaliczył 1976 rok, który był przełomem w polskiej walce o stołki. Na bazie podwyżek cen zrobił się protest robotników. Wtedy Antek Macierewicz pierwszy i ostatni raz zrobił coś dobrego. W przypływie ułańskiej fantazji wraz z harcerzami czarnej jedynki założył KOR, który pomagał robotnikom. Bardzo szybko koncesjonowana opozycja połapała się, że inicjatywa może załapać, więc się podłączyły różne indywidua ( jak się komuś chce może sobie o nich poczytać w Wiki albo na mojej stronie).
W 1980 roku zaczął się bunt na Wybrzeżu, który rozniósł się po całym kraju. Gierek padł. Strajkami na początku rządzili robotnicy, ale szybko podłapali się do niego „doradcy” z KOR i podobnych organizacji i faktycznie zostawili przy władzy tylko pacynki, którymi rządzili jak im się podobało. Później był stan wojenny. W 1983 nikt, kto miał coś między uszami nie wierzył, że ten system przetrwa. Zaczęły się kombinacje na temat o dalej. Potrzebni byli patentowani opozycjoniści, którzy nie dadzą zrobić krzywdy swoim. Dlatego od 1985 roku zaczęła się akcja „legendowania”. Polegała ona na tym, że swoich się przy olbrzymim huku zamykało w pudle a prawdziwych działaczy się ignorowało. Z resztą cena tego była niewielka, bo i tak cały interes miał się rozlecieć za parę lat. W ten sposób wykreowano legendy „Solidarności”. Z częścią z nich męczymy się do dziś. Trzeba tu zauważyć, że wśród tzw. opozycjonistów, którzy znaleźli się w Magdalence i przy Okrągłym Stoliku nie było prawie autentycznych działaczy, którzy w 1980 roku organizowali komitety strajkowe. Został KOR i patentowana opozycja.
Tu warto wrócić znowu w czasie by powiedzieć coś o tzw. opozycji.
 
 Pierwszą taką inicjatywą „opozycyjną” był klub Krzywego Koła. Spotykało się tam wielu wybitnych intelektualistów, ale też kanalie typu pan Rakowski, Urban czy szanowna pani Jadzia Staniszkis. Co ciekawe to aparat terroru nie miał nic przeciwko istnieniu takiej inicjatywy, bo została ona założona przez etatowych pracowników Informacji Wojskowej, którzy właśnie wrócili z placówki w słonecznej Italii. W tych ciężkich czasach „opozycyjny” klub dostał własny lokal od miasta w samym centrum Warszawy i nawet przez pewien czas wydawał własną legalną gazetę. Drugą „opozycyjną inicjatywą było „Czerwone Harcerstwo” Kuronia, Michnika i Lityńskiego. W latach 90 dokonano niemal cudu udowadniając, że próba przerobienia ruchu harcerskiego na radzieckich pionierów miała podstawy walki o demokrację.
 
 
Jak już wcześniej napisałem podstawą tzw. opozycji byli członkowie frakcji puławskiej w PZPR i ich potomstwo ( stąd tyle resortowych dzieci). Wywaleni z partii lub zepchnięci na boczny tor puławianie nie mieli innego wyboru – określili się, jako ci, którzy będą liberalizować komunizm! ( Tu warto przypomnieć, że to właśnie oni w czasach stalinowskich stanowili czołówkę polskich pracowników UB i IW). Stąd brały się inicjatywy takie jak klub dyskusyjny Adasia Michnika w prestiżowym liceum warszawskim gdzie zapraszano ludzi myślących inaczej a gomułkowska bezpieka nic o tym nie wiedziała. Na koniec pojawił się KOR i parę podobnych organizacji, które zjednoczyły lewicowych opozycjonistów pod swoimi sztandarami.
 
 
Tu zauważę jeszcze jeden fakt, który często jest szczelnie kamuflowany. Każda zmiana w partii była motywowana i połączona z niepokojami społecznymi w kraju. Zawsze się przyjmuje, że to te niepokoje powodowały zmiany w partii ….ze niby partia idzie za głosem ludu. Analizując jednak stopień zinfiltrowania organizacji opozycyjnych można z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjąć, że niepokoje społeczne były wręcz prowokowane by usprawiedliwić walki frakcyjne w partii i zmiany, które po nich przychodziły.
 
 
Co to wszystko ma wspólnego z dniem dzisiejszym? Otóż chichotem historii jest twierdzenie „historyków” że w Magdalence zasiadły przy stole 3 strony. Protestujący, władza i KK. Zapomina się świadomie o czwartej ( najpotężniejsze) stronie. WSW i SB, bo to oni byli prawdziwymi wygranymi tego układu, który trwa do dziś.
 
 
Możecie mówić, co chcecie, ale nikt nie został do tej pory solidnie rozliczony – nie mówię już o skazaniu kogoś. No chyba, że ktoś sam chciał sobie zrobić krzywdę tak jak Dębski, Sekuła czy Lepper. Nie odzyskano ani grosza z afery FOZZ, z wyprzedaży polskiego majątku i z wielu kolejnych afer.
 
Już Kiszczak na spółkę z Geremkiem utworzyli Agorę / Gazetę Wyborczą. W latach 90 – siątych z pieniędzy WSI utworzono POLSAT i ITI / TVN.
 
 W dzisiejszej polityce zaznaczają się dwa okresy. Jeden to do czasu istnienia Komitetu Wyborczego przy Lechu Wałęsie gdzie byli wszyscy razem. Jak dawniej łapka w łapkę. I znowu powtórka z historii. Tak jak w roku 1953 ZSRR wycofało swoich kadrowych pracowników z Polski tak 26 października 1991 ZSRR wycofało swoje wojska z Polski a Komitet wyborczy rozpadł się na dwie wrogie sobie frakcje, które w efekcie doprowadziły do dzisiejszego dwubiegunowego układu PO-PiS. Co jeszcze się powtarza?
 
 
W latach 50 jedni ciągnęli do tzw. Lewicowej Europy i socjalizmu w wydaniu zachodzimy – jak obecnie PO. Drudzy zbierają swoich wyznawców wśród ludzi mamiąc ich narodowymi hasłami i dążeniem do jednego suwerena – wtedy to był ZSRR. Dziś sytuacja się zmieniła i jest to USA ….obojętnie zasada jest ta sama.
I tak jak dawniej stosowane jest przysłowie „nic tak nie jednoczy jak wspólny wróg”. Więc wroga stworzono. Z jednej grupy ludzi, którzy od wojny rządzą wszystkimi możliwymi metodami Polską stworzono dwie partie a my naiwnie kłócimy się, kto jest lepszy.
Ci, którzy wierzą, że ludzie, którzy tworzyli ten system. Tworzyli realnie jego władze, solidarnie rozdawali majątek i dopuścili do ukrycia pieniędzy aparatu represji nagle się ze sobą pokłócili na śmierć i życie o jakieś słowa i realnie walczą ze sobą SĄ DLA MNIE ŚMISZNI.
Przepraszam za skróty i błędy, ale opisałem to już na własnej stronie, więc ta impulsywna wypowiedź trochę mnie zmęczyła. Miłej dalszej kłótni
M

KOMENTARZE

  • @
    Bardzo dobra chociaż siłą rzeczy skrótowa analiza.
    Wszystko w punkt :)
    Oczywiście 5*

    Pozdrawiam
  • @Astra - Anna Słupianek 16:00:50
    Dziękuje bardzo. Na priv wysłałem Ci adres strony gdzie wraz z innymi ludźmi wszystko opisaliśmy z nazwiskami, datami i szczegółami. Zobacz katalog historia PRL
  • @Marx 8888 16:23:17
    Doskonalą syntetyczna analiza, warta upowszechnienia na innych portalach społecznościowych.
    Czy nie warto adresów stron skierowanych do Astry, podać na tym portalu..?
  • @ZBYSZEK49 16:38:14
    Adres wyślę Ci na priv. Nie lubię uprawiania kryptoreklamy na portalu . OPS ....nie wiem jak zdobyć priv komentatora ....pomocy :)
  • @Marx 8888 16:44:02
    Weź przestań :)))
    Normalnie wbijasz nazwę ZBYSZEK49 i wysyłasz pocztą wewnętrzną.
    Komentatorzy mają tak jak blogerzy swoje PW ...
  • @Marx 8888 16:44:02
    Akurat w tym wypadku „kryptoreklama” jest jak najbardziej uzasadniona!

    To nie powinna być żadna wiedza tajemna; taka wiedza powinna być jak najrzeszrej rozpowszechniona, by może ci biorący się za łby patrioci - zwolennicy tych frakcji, zrozumieli jak ich zrobiono w konia.
    Przynajmniej ci, do których trafiają argumenty, bo niektórzy na prawdę i fakty są bardzo odporni.

    Żałość bierze, kiedy się patrzy na te zacięte walki Polaków, gdy przeciwnik ich ulubionej partii jest traktowany jak największy wróg i zdrajca, podczas gdy Polska jest konsekwentnie wysuwana im spod nóg.
  • Świetny tekst
    Myslę, że jednak warto upublicznić adres strony, gdzie wszystko szczególowo opisane. Nie wydaje mi się, że ktoś potraktuje jako kryptoreklamę, a jak nie to też poproszę na priva. Szacunek Marxie 8888.
  • @Marx 8888
    Jestem pod wrażeniem: są ludzie normalnie myslący.
    Skąd się tacy biorą?
  • @Lotna 18:29:08
    "Żałość bierze, kiedy się patrzy na te zacięte walki Polaków, gdy przeciwnik ich ulubionej partii jest traktowany jak największy wróg i zdrajca, podczas gdy Polska jest konsekwentnie wysuwana im spod nóg."

    Właśnie :( Tłumaczę to od dawna rodzinie i znajomym, że o to chodzi tym polskojęzycznym. I wiesz co? Napiszę tak... ogromna większość znajomych i rodzina - zgodziła się ze mną!!

    Pozdrawiam :)

    PS
    Zawsze uważałam, że jesteś mądrą kobietą podobnie jak Marx jest niegłupim facetem!! :)))))
  • @finka 18:34:52
    Dam wszystkim linka bo warto poczytać... ja dopiero zaczęłam.

    http://anty-news.waw.pl/category/historia-prl/
  • Autor
    Magdalenka i Okragly stol to byl zwiazek anty-polski(lewica syjonistyczna i zach.europejska,Watykan,sluzby PRLu) brak bylo reprezentacji Polakow chodziaz czesc tych srodowisk mialo usta pelne frazesow o polskosci a glownie reprezentowali sponsorow i wlasny interes.
  • @mac 20:48:13
    Właśnie o tym napisałem. Ryjemy przez dokumenty z tych lat. Jest to praca wręcz benedyktyńska. Nad samym artykułem o Jaruzelskim pracujemy już przez 8 miesięcy. Tragedią jest dotarcie do historycznej prawdy. Ja osobiście po pierwszym roku pracy nad tym tematem zaliczyłem gigantycznego doła bo prysły wszystkie iluzje.
    Nie jestem na sto procent pewien czy ta wiedza była mi potrzebna.
  • @Marx 8888 21:42:10
    :)))__ Salute .
  • :))Marx
    //Miłej dalszej kłótni//

    i nikt się nie kłóci:)))...fenomenalne

    5+...pozdr
  • Szanowny Autorze!
    Widzę, że Pana tekst spotkał się z ogólnym aplauzem. Ja mam, co do niego pewne wątpliwości. Napisał Pan, że w 1976 roku na bazie podwyżek cen zrobił się protest robotników. Czyżby? Pamięta Pan, gdzie wybuchły strajki? To był Radom, zbrojeniówka, gdzie esbek siedział na esbeku i biedacy nie wiedzieli co się szykuje. Sądzę, ale jest to tylko moje przypuszczenie, że nie tylko wiedzieli, a wręcz je zorganizowali. Była to próba generalna przed 1980 rokiem. Proszę zauważyć, z jednej strony nadmierne represje[ słynne "ścieżki zdrowia", a z drugiej KOR. Sprawdzona metoda: być po obu stronach barykady. Druga sprawa, czyim wyborem był tow. Gierek? Czy "towarzyszy radzieckich", a może Zachodu? Ktoś taki jak Gierek był potrzebny Zachodowi w długofalowym planie rozsadzenia Bloku Wschodniego. Gomułka znany autarktycznego nastawienia zupełnie się do tego nie nadawał. Gierek poprzez otwarcie Polski na Zachód prawdopodobnie bezwiednie uczynił z niej konia trojańskiego. Sposób jest prosty. Uzależnić finansowo- kredyty i gospodarczo- licencje, komponenty do produkcji, rynki zbytu. Potem doprowadzić do kryzysu w gospodarce i na jego bazie dopomóc w wywołaniu protestów społecznych.
  • @Jabo 23:44:22
    1. 1976 r - Strajki ( te największe) były w Ursusie i Radomiu. Jakkolwiek nie mam sympatii do KOR to jednak nie mógł on w tym mieszać bo właśnie po tych wydarzeniach powstał. Nie jest nieistniejąca struktura coś zorganizowała. Z resztą pierwsze działania ich były całkiem ok. Pomagali robotnikom i motywowali intelektualistów do pisania listów. Lewacka jaczejka została stworzona na długo po wydarzeniach 76 r.
    2. Dlaczego te dwa miasta? To jest dokładnie wytłumaczone w większym artykule. Na takie tłumaczenia tu nie ma miejsca. Czy SB wiedziało co się dzieje? Pewnie wiedzieli i byli na to przygotowani. Doskonale pamiętam co było pierwszym sygnałem do buntu - banalne ale to były gigantyczne kolejki po cukier oraz brak artykułów w sklepach.
    3. W czasie zmiany Gomułka / Gierek sugerowanie wpływu kogoś z zachodu na wybór 1 sekretarza? Poważnie??? Traktuje to jako dowcip.
  • @Marx 8888 07:55:20
    Panie Marx, ja nie napisałem, że KOR stał za wydarzeniami w 1976 roku. Wysunąłem przypuszczenie, że te wydarzenia zostały sprowokowane przez SB. Był to efekt walki o wpływy wewnątrz tej struktury. Korowcy mieli swoim działaniem uwiarygodnić się w śród robotników i 1980 roku odegrali już nie poślednią rolę jako tzw. doradcy.
  • @Astra - Anna Słupianek 19:21:44
    Dzięki, zaraz się zabieram za czytanie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31